Mikroplastik w wodzie – niewidzialne zagrożenie, które nosimy w swoim ciele
W Polsce – podobnie jak na całym świecie – rośnie świadomość dotycząca zdrowego stylu życia. Coraz częściej zwracamy uwagę na jakość jedzenia, składy kosmetyków czy wpływ środowiska na nasze zdrowie. Wciąż jednak zbyt mało mówi się o czymś, co trafia do naszego organizmu codziennie – o jakości wody, a w szczególności o mikroplastiku, który w niej występuje.
Jednocześnie konsumujemy coraz więcej wody butelkowanej. W 2016 roku statystyczny Polak wypijał ok. 118 litrów wody w plastiku rocznie, natomiast w 2023 roku przeciętne gospodarstwo domowe kupiło już ok. 220 litrów wody butelkowanej, płacąc za to średnio ok. 210 zł rocznie. To ogromna skala, a konsekwencje dla środowiska są dramatyczne. Nie chodzi tylko o tony plastikowych odpadów, ale też o energię i paliwo potrzebne do produkcji butelek oraz transportu.
Niestety, rosnąca konsumpcja wody w butelce idzie w parze z rosnącą ekspozycją na mikroplastik, którego wpływ na zdrowie okazuje się znacznie poważniejszy, niż wcześniej zakładano.
WHO przebadało ponad 250 butelek wody 11 różnych marek z 9 krajów.
Użyto barwnika Nile Red, który wiąże się z cząsteczkami plastiku. W litrze wody znaleziono średnio 10 cząstek większych niż grubość ludzkiego włosa.
Co więcej, z badań opublikowanych w PNAS wynika, że:
w kranówce znajdują się tysiące cząstek mikroplastiku,
natomiast w 1 litrze wody butelkowanej wykryto średnio ponad 240 000 cząstek.
Mirkoplastik to rozdrobione cząsteczki plastiku do wielkości mniejszej od 5 mm. Najgroźniejszy jest plastik o wielkości 0,1 mikrometra, bo on przenika do naszego układu krążenia.
Co dzieje się z mikroplastikiem po spożyciu?
Najnowsze badania pokazują, że mikroplastik nie jest obojętny dla organizmu.
1. Przenika do krwi i mózgu
2. Gromadzi się w narządach
stwierdzili, że stężenie mikroplastiku wzrasta o ok. 6% rocznie,
w próbkach z 2024 roku mediana wynosiła 0,5 mg mikroplastiku na gram tkanki mózgowej,
- dla porównania w wątrobie i nerkach było to maksymalnie 0,05 mg na gram tkanki.
Porównano badania z 2016 roku z badaniami z 2024 roku i odkryto wzrost stężenia plastiku o 50% w ciągu 8 lat. Stężenie mikroplastiku w mózgu było od 7 do 30 razy wyższe niż w wątrobie czy nerkach i w tych próbkach w 2024 roku .
Każdy zbadanych mózgów zawierał średnio 7 gram mikroplastiku, co odpowiada wadze karty kredytowej.
Szczególnie alarmujące są wyniki uzyskane z analizy mózgów ze zdiagnozowaną demencją. W tym przypadkach stężenie mikroplastiku było drastycznie wyższe niż w jakiejkolwiek grupie kontrolnej osiągając medianę na poziomie 26 mg na gram tkanki. Cząstki te obserwowano wzdłuż naczyń krwionośnych oraz w rejonach objętych stanem zapalnym. Mikroplastik ma tendencję do gromadzenia się w komórkach tłuszczowych w izolacyjnej osłonce mielinowej mózgu, która otacza neurony.
w łożyskach kobiet w ciąży,
w mleku matek,
w jądrach mężczyzn,
w blaszkach miażdżycowych wycinanych z zatkanych tętnic (u 60% pacjentów znaleziono polietylen, a u 12% – PVC),
w tkankach tłuszczowych.
Wpływ mikroplastiku jest szeroki i dotyka całego organizmu. Badania wskazują na związek z:
zaburzeniami hormonalnymi,
obniżoną płodnością,
insulinoopornością,
otyłością,
chorobami metabolicznymi,
nowotworami,
rozwojem miażdżycy i zwiększonym ryzykiem udaru,
zmianami w układzie nerwowym i neurodegeneracją.
To już nie teoria. To rzeczywistość, która dotyczy nas wszystkich.
Zacznij od wody – to najprostsza i najbardziej realna zmiana, jaką możesz wprowadzić. Picie wody ma ogromne znaczenie dla funkcjonowania naszego organizmu.
